piątek, 22 maja 2015

Rozdział 1.

Robiła to co należy, sprzątała. Jednak coś ją gryzło, nie mogła się skupić na tym co robiła. Przeprowadziła się niedawno. Nie chciała tego robić, ale wiedziała, że musi. Musiała opuścić miejsce, w którym tak naprawdę nic jej nie trzymało, ale… jednak coś: wspomnienia, miejsca o których wiedziała tylko ona. Jednak te złe wspomnienia często górowały nad nią. Nagle w jej kieszeni zawibrowała komórka. Wyjęła ją z kieszeni i gdy tylko zobaczyła kto dzwoni osłupiała.Dzwonił do niej ten, którego nie chciała już więcej widzieć ani słyszeć. Jednak głosik w jej głowie podpowiadał jej, aby odebrała. I tak zrobiła.
-Hej Jennifer- powiedział ,,ten” ktoś.Od razu poznała kto to. Zdenerwowała się.
- Cz,cz,cześć- odpowiedziała. On zachowywał się jak gdyby nigdy nic! Jak tak może?!?!- Po co dzwonisz?! Nagle sobie przypomniałeś, że istnieje jeszcze ktoś taki jak dzieci?!!- Wkurzyła się na niego strasznie. Krzyczała do słuchawki.
-Pocze- nacisnęła czerwoną słuchawkę, nie chciała go słuchać. Była za bardzo na niego zła. Miała do niego żal, za to co zrobił. Po chwili do pokoju wbiegły dwie osoby. Byli to jej bracia, David i Jacob. Oni również wiedzieli kto dzwoni, zorientowali się po zachowaniu siostry.
-Znowu dzwonił? Czego jeszcze od nas chce?-zapytał najmłodszy z nich, Jacob
-Nie wiem rozłączyłam się od razu.Wystarczy, że na nas płaci i tyle.-odpowiedziała Taylor.- Dobra kto dzisiaj przygotowuje śniadanie???-spojrzała na David’a jednak ten odwrócił wzrok i rzekł:
-Może ty Jen??? Jesteś dziewczyną.
- A ty jesteś najstarszy-mierzyli się wzrokiem,lecz jej brat był taki, że nie umiała mu odmawiać zbyt długo.W końcu się zgodziła.-Ok. Ja przygotowuje śniadanie, ale za to ty Davidzie będziesz zmywał. A potem pójdziesz razem z Jacobem na zakupy. Zrobię wam listę. Ok???
-Dobra- odpowiedzieli równocześnie
Po przygotowaniu i zjedzeniu posiłku Taylor napisała listę i postanowiła zapoznać się z okolicą. Szybko weszła do pokoju brata po bluzę, myślała, że wyjdzie niezauważona, jednak myliła się.Wychodząc z pokoju brata zauważył ją David. Dziewczyna najszybciej jak umiała założyła buty i wybiegła na zewnątrz, krzycząc na odchodne- Pa. Idę pobiegać będę za jakąś godzinkę. Idźcie na zakupy, lista jest na stole !!




Miasto jest wielkie. Wyniosłe wieżowce i inne budynki. Niedaleko mojego domu jest wielki park. Biegłam bardzo szybko odkąd uciekłam Davidowi. Po jakiś 40 minutach sprintu stwierdziłam, że czas na postój. Nawet się nie spodziewałam, że mam tak dobrą kondycję.
- Hej. Pewnie jesteś nowa w tym mieście, bo jeszcze nigdy cię nie widziałem tutaj.- Wystraszyłam się. Jednak po chwili znów byłam Jennifer tą twardą i nie bojąca się niczego.
- Hej. Tak jestem tutaj nowa. A ty?
- Ja mieszkam tutaj od urodzenie. Jestem William a ty piękna istoto jak cię zwą???- Powiedział ponętnie
- Nie jestem piękną istotą po pierwsze, a po drugie nie flirtuje z osobami które znam ledwo 2 minuty. I mam na imię Jennifer.
- Ok. A gdzie będziesz chodzić do szkoły, bo na moje oko jesteś w moim wieku czyli 3 gimnazjum. Prawda???
- Tak chodzę do trzeciej klasy gimnazjum. I do szkoły na ulicy Kinga a ty gdzie chodzisz do szkoły???
-  Fajnie będziesz ze mną w klasie- Jak on się cieszył z tego.
- A jak wabi się twój psiak?
- Mozart -odpowiedział zadowolony z siebie.
- Ciekawie. Ja już biegnę. Pa. Do zobaczenia w szkole. - W końcu go spławiam. Miły typ, podobny do Davida. Ale co za dużo to niezdrowo. Trzeba się zbierać do domu. Ciekawe czy zrobili zakupy.
Po około 10 minutach byłam już w domu, dochodziła godzina 14. Chłopaków nie było w domu. Zastałam tylko karteczkę ,, poszliśmy na zakupy. Taylor możesz mi posprzątać w pokoju oraz wypierz tę bluzę, którą mi wzięłaś. David."
Co za czubek. Myśli, że jest najstarszy to wszystko mu można. Chociaż, że jest największym idiotą jakiego znam to i tak go kocham. Jacob jest jego przeciwieństwem. Jest cichy, nieśmiały i jest moim młodszym, kochanym braciszkiem, którego muszę bronić za wszelką cenę.
Nagle po całym domu rozległ się dźwięk dzwonka. Wyjrzałam kto to. Okazało się, że to moi mądrzy bracia zapomnieli kluczy. Trochę ich wkurzę.
Halo! Siostra! Otwórz proszę! - krzyknął David. Jednak ja będę uparta!
Taylor możesz otworzyć?! Wiem, że jesteś w domu. To jak otworzysz? Wiem, że chcesz nas wkurzyć- Po kilku minutach im otworzyłam. Byli nieźle wkurzeni a mnie bawiły ich miny. Zaczęłam się śmiać z tych min, w końcu i oni śmiali się razem ze mną. Gdy zobaczyłam pełne torby ucieszyłam się ,, będę miała z czego zrobić obiad".
O godzinie 16 zasiedliśmy do posiłku. Jedliśmy w miłej atmosferze. David opowiedział kilka żartów. Gdy skończyliśmy jeść chłopaki szybko poszli do pokojów, a mi zostawili zmywanie. Jak zwykle. Kiedy usłyszeli, że zmywam wyszli z pokoi.
Przez resztę dnia siedzieliśmy i oglądaliśmy TV. Potem tylko zjedliśmy kolację i poszliśmy spać. Ja nie mogłam usnąć. Bałam się jak będzie w nowej szkole. Przecież już pojutrze miał się rozpocząć rok szkolny
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Hej. Myślę, że spodoba Wam się mój blog. Będę starała dodawać notki jak najczęściej. I tak wgl. to się przedstawię. Mam na imię Taylor . Urodziłam się w Polsce a imię zagraniczne bo mam babcię z Ameryki. Piszę  tego bloga bo mam dużo czasu , ponieważ mam złamaną prawą rękę i się strasznie nudzę, ale spokojnie jak zaczęłam to i skończę. Na pisanie zbieram się jakiś rok. Tak wiem długo, ale cóż…Dobra to tyle. A i jeszcze mam prośbę. Jak zauważycie jakieś błędy to śmiało piszcie bo nie jestem najlepsza w pisaniu.
CZYTASZ=KOMENTUJ
Proszę wtedy będę wiedziała, że mam dla kogo pisać

5 komentarzy:

  1. Zapowiada się fajny blog ;)
    Zazdroszczę imienia xD :D
    Będę "śledzić" Twojego bloga
    Czekam na next :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. I to imię nie jest take super jak się wydaje xD i mam dla cb dobra wiadomość. Dzisiaj lub jutro pojawi się nowy rozdział. Jeśli w ogóle chcesz go przeczytać to zapraszam.
      T.B

      Usuń
  2. Supeer mi sie podoba czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i przepraszam że dopiero teraz odpowiadam ale wczesniej nie mogłam. Jeśli jeszcze czytasz mojego bloga i czekasz na dalszy rozdział to mam dobra informację. Dzisiaj albo jutro wstawię nowy rozdział.

      Usuń
  3. [Przepraszam za spamik]
    W końcu zapraszam na nowy rozdzialik! ♥
    http://perfect-love-is-our-dream.blogspot.com
    Cieplutko pozdrawiam!
    Isia

    OdpowiedzUsuń